Warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 169

Warning: mktime() [function.mktime]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 117

Warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 169

Warning: mktime() [function.mktime]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 117

Warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 169

Warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 169

Warning: mktime() [function.mktime]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 117

Warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 169

Warning: mktime() [function.mktime]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 117

Warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 169

Warning: mktime() [function.mktime]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 117

Warning: date() [function.date]: It is not safe to rely on the system's timezone settings. You are *required* to use the date.timezone setting or the date_default_timezone_set() function. In case you used any of those methods and you are still getting this warning, you most likely misspelled the timezone identifier. We selected 'Europe/Berlin' for 'CEST/2.0/DST' instead in /var/www/clients/client20/web434/web/libraries/joomla/utilities/date.php on line 169
Produkty lokalne Strona www.smaknaprodukt.pl jest rezultatem realizacji projektu współpracy Pt. „Smak na produkt”. Partnerzy projektu współpracy wdrażając Lokalne Strategie Rozwoju działają na rzecz rozwoju obszarów wiejskich, aktywizując społeczność lokalną, promując obszar oraz wspierając realizację i upowszechniając Lokalne Strategie Rozwoju na obszarze objętym przez partnerskie LGD. http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=38&Itemid=62 Tue, 28 Sep 2021 19:18:06 +0000 Joomla! 1.5 - Open Source Content Management pl-pl Produkty lokalne Podhalańskiej Lokalnej Grupy Działania http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=63:produkty-lokalne-podhalaskiej-lokalnej-grupy-dziaania&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=63 http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=63:produkty-lokalne-podhalaskiej-lokalnej-grupy-dziaania&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=63 KAPUSTA PO GÓRALSKU

Składniki:

  • Kiszona kapusta
  • Ziemniaki
  • Słonina wędzona
  • Cebula
  • Mąka na zasmażkę
  • Sól i pieprz

Przepis:

Kapustę gotujemy do miękkości i zlewamy wodę. W osobnym garnku gotujemy ziemniaki, które po ugotowanie cedzimy i ugniatamy, dodajemy do ugotowanej kapusty, uzupełniamy wodą z gotowania ziemniaków, aby nadać kapuście odpowiednią gęstość. Na patelni smażymy skwarki ze słoniny, ważne aby było dużo tłuszczu, „bo kapusta lubi tłuszcz”. Skwarki wrzucamy do kapusty a na tłuszczu robimy zasmażkę z mąki
i zagęszczamy kapustę. Krótko gotujemy.

Podajemy z ziemniakami i jako dodatek do potraw mięsnych. Smakuję coraz lepiej wielokrotnie podgrzewana.

Smacznego!

***

TARCIOKI

Składniki:

  • ziemniaki
  • mąka
  • jajka
  • sól do smaku
  • słonina wędzona

Przepis:

Ziemniaki ucierany na tarce i wyciskamy przez lniane płótno. Zlewamy płyn z wyciskania, a krochmal z dna naczynia dodajemy do ziemniaków.
W naczyniu łączymy ziemniaki mąkę i jajka, dodając sól do smaku. Ręką formujemy kluski, które wrzucamy do wrzącej posolonej wody.
Na patelni smażymy skwarki ze słoniny, można dodać pokrojoną w kostkę cebulę i zezłocić.

Kluski podawać ze skwarkami, można po wyjedzeniu skwarków dolać gorącego mleka.

Smacznego!

*** 

HAŁUSKI

Składniki:

  • mąka pszenna
  • jajka
  • sól do smaku
  • słonina wędzona

Przepis:

Z wymienionych składników robimy ciasto, podobnie jak na lane kluski, ale dodajemy mniej wody, aby ciasto było bardziej gęste.
Na gotującą się wodę kładziemy łyżką. Po ugotowaniu podajemy ze skwarkami ze słoniny, można podawać z kwaśny mlekiem lub maślanką oraz z gotowanym mlekiem.

 

]]>
admin@agmedia.pl (Administrator) Produkty lokalne Thu, 01 Dec 2011 21:34:19 +0000
Produkty lokalne Stowarzyszenia Rozwoju Orawy http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=65:produkty-lokalne-stowarzyszenia-rozwoju-orawy&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=65:produkty-lokalne-stowarzyszenia-rozwoju-orawy&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 ORAWSKIE ZAWIJAŃCE WESELNE



Składniki:

  • 0,7 litra ciepłego mleka
  • pół szklanki ciepłej wody
  • dwa jajka (jedno do ciasta drugie do smarowania)
  • 200 g roztopionego masła (najlepiej domowego)
  • 10 dkg świeżych drożdży piekarskich
  • 1 kg mąki pszennej dobrego gatunku: niski typ 450-550
  • 5 łyżek cukru
  • szczypta soli
  • nadzienie (marmolada, twaróg na słodko z cynamonem, mak)


Przepis:

Przygotowujemy je jak tradycyjne ciasto drożdżowe, a więc drożdże posypujemy cukrem, potem zalewamy je połową ciepłego mleka i dodajemy trochę mąki i mieszamy. Następnie odstawiamy to do wyrośnięcia i czeka aż rozczyn się podniesie. Następnie dosypujemy resztę mąki, wlewamy ciepłą wodę i mleko, wrzucamy szczyptę soli, dodajemy jajko i wyrabiamy, wtłaczając powietrze, aż ciasto zacznie odstawać od ręki. Na koniec dodajemy  stopniowo sklarowane masło i wyrabiamy. Następnie odstawiamy ciasto do wyrośnięcia w ciepłym miejscu i przykrywamy  miskę ścierką. Gdy ciasto podrośnie wylewamy  ciasto na stolnicę i zarabiamy z mąką i rozwałkowujemy. Ciastka zawijamy, w zależności od gospodyni, albo w formę współcześnie zwaną chusteczką lub jak rogalik albo ślimaczek, krojonego z rolady tuż przed pieczeniem. Ciasteczka przekładamy  na blachę, smarujemy po wierzchu białkiem roztrzepanym z mlekiem.



Tradycja, pochodzenie oraz historia


Zawijańce pojawiły się na Orawie na początku XX w. Zawijańce pierwotnie pieczono jako ciastka na wesele były one dawane weselnikom jako podziękowanie za przyniesione na wesele produkty spożywcze, które służyły do urządzenia poczęstunku weselnego. Wtedy pieczono zawijańce dużych rozmiarów i dawano dla całej rodziny tyle sztuki ile było domowników w każdym domu.

***

 

SAŁATA PO ORAWSKU

 

Składniki:

  • 1 główka sałaty
  • cebula
  • ok. 2 litry maślanki lub kwaśnego mleka
  • sól
  • szczypiorek
  • opcjonalnie można dodać usmażoną spyrkę lub boczek jako zasmażkę (ok. 20 dag)  lub łyżkę śmietany w wersji prostej
  • ziemniaki



Przepis:

Potarganą na listki sałatę delikatnie solimy i odstawiamy na chwilę. Następnie odciskamy sok, aby pozbyć się gorzkiego smaku. Niektóre gospodynie używają do gotowania sałaty po orawsku surowej sałaty tylko targanej w palcach. Następnie kwaśne mleko, maślankę lub serwatkę gotujemy i na wrzątek wrzucamy sałatę dosalając do smaku.
Na koniec dodajemy 2 łyżki śmietany rozrobionej z wodą i mąką lub zasmażkę przyrządzoną na spyrce, a całość posypujemy szczypiorkiem. Sałatę po orawsku podajemy jako zupę i dodatek do łupionej rzepy (ziemniaków upieczonych na piecu w łupinach i obranych) maszczonej zasmażaną cebulą na maśle. Ziemniaki podajemy na osobnym talerzu. Sałata po orawsku jest podawana jako zupa lub przystawka do ziemniaków na kolację,  a dawniej nawet na śniadanie.


Tradycja, pochodzenie oraz historia

Przez lata w okresie letnim gospodynie urozmaicały dietę domowników sałatą gotowaną na maślance lub kwaśnym mleku. Jeszcze przed wojną wysiewano jej na tym terenie ogromne ilości.

 

 

 

***

KRZONÓWKA PO ORAWSKU



Składniki:
(proporcje na 3 litry krzonówki)

  • litr kwasu spod kapusty kiszonej
  • litr wywaru spod mięsa oraz kości od schabu  (0,5 kg szynki wieprzowej oraz 30 dag żeberek lub kości)
  • 100 g wędzonej skóry wieprzowej
  • świeżo starty chrzan (kilka korzeni)
  • 4 jajka
  • 0,5 kg swojskiej kiełbasy


Przepis:

Na bazie kwasu spod kapusty kiszonej gotujemy wędzoną skórkę wieprzową. Mięsa: szynkę i żeberka gotuje się osobno w osolonej wodzie. Po ugotowaniu obiera się je od kości i drobno kroi. Kiełbasę swojską kroi się w kostkę, a jaja gotuje na twardo i kroi. Wywar z kapusty i żeberek łączy się razem i podgotowuje z ziarnem pieprzu, oraz odrobiną soli oraz garścią startego chrzanu. Wykłada się mięsa i jaja na miski, zalewa wrzącym wywarem, a surowy tarty chrzan posypuje po wierzchu. Podaje się do jedzenia z chlebem.
Podajemy ją z chlebem na obiad w Wielką Niedzielę.



Tradycja i historia:

Na Orawie spotykamy kilka odmian krzonówki. Podawana w Wielki Piątek nazywana jest potocznie „gorzkimi żalami”, ponieważ podczas przygotowywania wszyscy domownicy ronią łzy. To wersja gotowana na mleku lub serwatce (podbijanej jajkiem). Dodaje się do niej święconkę.  Specyficzna dla rejonu Zubrzycy Górnej jest krzonówka podawana w Wielką Niedzielę. Jest to najbogatsza wersja spotykana na Orawie, ponieważ jest gotowana na wywarze z kości lub żeberek -  z dodatkiem „święconki”. Nie można się jednakże krzywić przy jej jedzeniu, bo wg tradycji  ten, kto się skrzywi, jest grzeszny.”

 

***



CHLEB PO ORAWSKU NA LIŚCIU KAPUSTY



Składniki:

  • mąka żytnia, mąka pszenna (1 kg na 1 bochenek chleba, 800 g – maki pszennej  wysokiego typu do 750, 200 g – maki żytniej)
  • otręby owsiane lub jęczmienne - 30 g
  • 1 gotowany ziemniak rozgnieciony i 1 surowy ziemniak starty na tarce
  • 12 g świeżych drożdży lub zakwas z mąki żytniej
  • 3 suszone liście kapusty
  • szczypta soli i kminku
  • 1 jajko, mleko
  • ciepła woda – na 1 kg ok. 800 ml



Przepis:

Drożdże  posypujemy cukrem i zalewamy ciepłą wodą.  Następnie dodajemy taką ilość mąki pszennej, żeby wyszedł z tego  zaczyn o gęstości śmietany. Należy postawić go do wyrośnięcia i gdy podwoi swą objętość można rozpocząć wyrabianie ciasta. Do dużej miski przesiewamy mąkę pszenną, żytnią i wsypujemy otręby oraz wlewamy zaczyn, wodę, i wyrabiamy. Następnie odstawiamy to na godzinę aby znów wyrosło. Do ciasta dodajemy ziemniaki surowe, starte na tarce i odciśnięte z soków, ziemniaki gotowane przeciśnięte przez praskę do ziemniaków (pucek). Wyrabiamy ciasto aż zacznie ono „odstawać od ręki” – przestanie się przyklejać do ręki. Po wyrobieniu zostawiamy ciasto w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na około 1,5 godziny. W brytfankach układamy  ususzone liście kapusty  posmarowane tłuszczem żeby nie przywierały do ciasta i do blachy. Później wylewamy na nie wyrośnięte ciasto i wierzch smarujemy  jajkiem z mlekiem. Na koniec każdy bochenek przemywamy zimną wodą aby skórka zmiękła.



Tradycja i historia:

Tradycja wypieku chleba orawskiego w rejonie Babiej Góry sięga początków osadnictwa tych terenów. Jednak największy rozkwit przypada na przełom XIX /XX w. kiedy to uprawa roli stała się najważniejszym źródłem produktów spożywczych. Siano powszechnie orkisz, owies, jęczmień oraz niewielkie ilości żyta i pszenicy (gdyż niezbyt się tu udawała ich uprawa). Do wypieku chleba mąkę żytnią zwykle się kupowało, najczęściej jej najgorszy gatunek. Biedniejsi mielili na chleb razem żyto, owies i jęczmień.


Smacznego!

]]>
admin@agmedia.pl (Administrator) Produkty lokalne Fri, 02 Dec 2011 20:36:07 +0000
Produkty lokalne Zielonego Pierścienia Tarnowa http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=71:produkty-lokalne-stowarzyszenia-rozwoju-orawy&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=71:produkty-lokalne-stowarzyszenia-rozwoju-orawy&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 SIUŚPAJ 

Kasza jęczmienna z suszonymi śliwami.

 

Składniki :

  • kasza jęczmienna
  • suszone śliwki
  • suszone gruszki
  • woda
  • miód

 


Przepis na siuśpaj :

Śliwki i gruszki należy namoczyć w wodzie około 12 godzin a następnie zagotować.
Do gotujących się owoców dodać kaszę jęczmienną i gotować na wolnym ogniu.
Gdy kasza będzie miękka potrawę dosłodzić miodem. Można dodać szczyptę soli.

 

Tradycja pochodzenie oraz historia

Kasza z suszem owocowym to potrawa starodawna, oparta na tradycyjnej recepturze, spożywana niegdyś na wsiach na co dzień i od święta – na wigilię. Prosty przepis i stosunkowo niewielka ilość składników nie zmieniają faktu, że potrawa posiada wyjątkowe walory smakowe i zdrowotne. W Woli Rzędzińskiej, niedaleko Tarnowa jest gotowana od pokoleń, aż do dziś i nosi nazwę siuśpaj.
Niegdyś ta potrawa z kaszy rozpowszechniona była w Małopolsce, a w regionie Tarnowskim spotykana na Pogórzu i Powiślu. Funkcjonowała jako strawa codzienna – ze względu na dostępność produktów,  łatwość przygotowania i wysoką wartość odżywczą, ale także i jako potrawa obrzędowa, związana z wigilią Bożego Narodzenia. W Woli Rz., przetrwała do dziś tradycja jej przygotowywania - i na co dzień i od święta.

 

 ***

STRZĄSKA

 

Składniki:

  • boczek wędzony
  • kiełbasa wiejska „swojska"
  • jajka 
  • chrzan
  • ocet
  • woda

 

Sposób przygotowania:

Składniki drobno kroimy, chrzan trzemy na tarce i wszystko razem wstrząsamy, aby dobrze wymieszać. Po wymieszaniu zalać zalewą z 1 szklanki wody i 1/3  szklanki octu 10%. Doprawić do smaku solą i pieprzem.


Tradycja, pochodzenie, historia:

Najstarsi mieszkańcy wsi Siedliszowice potwierdzają, że potrawa znana była już w latach 20-30 XX wieku, a jej przepis prawdopodobnie  przyniesiony został na wieś przez służbę, z miejscowego dworu państwa Wysockich.
Strząska spożywana była także w okresie powojennym, szczególnie pamiętana jako przysmak, z lat 50—60 XX w.  Z 1955 r. pochodzą zapisy rękopiśmienne z rodzinnego zeszytu jednej z Mieszkanek Siedliszowic.
Według miejscowej tradycji strząska to potrawa związana z Wielkanocą, podawana na śniadanie, jako główne świąteczne danie, spożywana z chlebem.

 

 

 ***

 

 
KOZIOŁKI

  

Składniki:

  • mąka pszenna
  • jajko
  • ser biały
  • kwaśne mleko lub maślanka
  • soda oczyszczona
  • sól
  • tłuszcz (smalec)
  • cukier puder

 

Przepis:

Mąkę należy przesiać wraz z sodą i szczyptą soli. Następnie należy dodać żółtka, kwaśne mleko oraz zgnieciony ser. Składniki zarabia się aby powstało miękkie ciasto. Po rozwałkowaniu pociąć ciasto na kwadraty lub trójkąty. Smażyć na głębokim tłuszczu około 5 minut. Na koniec posypać cukrem pudrem.

 

Tradycja, pochodzenie, historia:

Koziołki  z Siedliszowic (gm. Żabno) - zwane też koziołkami z Sielsowic, albo „sielsowiokami”  to ciastka o zgeometryzowanym (rombowym, trójkątnym, trapezowatym) kształcie. Swojej „rogatej” formie („rogi jak u kozy”, „kształt dzwonki  z dwoma dłuższymi rogami”) zawdzięczają nazwę – tak twierdzą mieszkańcy wsi. Podkreślają też, że to potrawa szybka, prosta i tania.
Jej rodowód potwierdzają przeprowadzone badania etnograficzne na terenie Siedliszowic.

]]>
admin@agmedia.pl (Administrator) Produkty lokalne Fri, 02 Dec 2011 20:36:07 +0000
Produkty lokalne Stowarzyszenia LGD "Nad Białą Przemszą" http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=72:produkty-lokalne-stowarzyszenia-lgd-qnad-bia-przemszq&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=72:produkty-lokalne-stowarzyszenia-lgd-qnad-bia-przemszq&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62

SMALEC JURAJSKI GOTOWANY

„Smalec Jurajski Gotowany” to bardzo smaczne smarowidło do chleba. Pamięć o jego wykonywaniu sięga około 100 lat. Jego receptura i sposób przygotowywania była przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Smalec ten był przygotowywany przy każdym świniobiciu. Gospodarz oddzielał tłuściejsze mięso, z którego gospodynie przygotowywały smalec.

Do przygotowania „Smalcu Jurajskiego Gotowanego” potrzeba:

  • 1kg surowego boczku wieprzowego
  • 1kg słoniny
  • 1/2kg wędzonego podgarla wieprzowego
  • 30dag cebuli
  • 2główki czosnku
  • ziele angielskie
  • liście laurowe
  • zioła - suszony cząber oraz sól i pieprz.

Boczek, słoninę i podgarle kroimy w kostkę, wkładamy do garnka i zalewamy wodą. Dodajemy kilka liści laurowych oraz kilka ziaren ziela angielskiego. Wstawiamy na mały ogień i gotujemy min. 3 godziny. Następnego dnia ponownie gotujemy a po około 1 godzinie dodajemy obraną cebulę w całości i gotujemy dalej na wolnym ogniu aż odparuje woda. Gdy smalec lekko przestygnie wyjmujemy cebulę, liście laurowe i ziele angielskie a resztę tłuczemy drewnianą pałką tak długo aż się mięso pojedna z tłuszczem. Wtedy doprawiamy ziołami, solą i pieprzem oraz wrzucamy pokrojony czosnek. Po wymieszaniu wlewamy do kamiennego garnka.

Nazwa smalcu wzięła się od sposobu przygotowywania i miejsca – Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

„Smalec Jurajski Gotowany” jest produktem lekkostrawnym i o niższej zawartości cholesterolu niż smalec wytapiany klasycznie.
Smalec ten smakuje najlepiej z chlebem domowego wypieku i ogórkiem kiszonym też przygotowanym przez gospodynie według tradycyjnego przepisu.

 

***

 

CZAR PUSTYNI

„Czar Pustyni” jest produkowany domowym sposobem od pokoleń.

Początkowo, ze względu na państwowy zakaz produkcji alkoholu w warunkach domowych, napój ten produkowano w lasach otaczających Pustynię Błędowską. W lesie łatwiej było  się ukryć, często można było również zmieniać lokalizację co zapewniało większe bezpieczeństwo przed wykryciem przez organy ścigania, które stosowały wysokie kary. Podczas destylacji naczynie z zacierem ustawiano na ognisku opalanym zebranym chrustem.

Z czasem jednak produkcja ta przeniosła się do gospodarstw domowych gdzie w pełnej konspiracji  i najczęściej pod osłoną nocy przygotowywano „Czar Pustyni”.

Jest to napój alkoholowy charakterystyczny dla naszego obszaru. Gościł na stołach mieszkańców tak przy okazji różnych świąt jak i na co dzień. Bardzo często spożywany w dość dużych ilościach.

Niezmienna od wielu wielu lat receptura zapewnia niepowtarzalny smak napoju. Fakt, że przygotowywany jest z naturalnych surowców wpływa na jego oryginalny smak i szczególne właściwości, nawet przy spożyciu dużej jego ilości nie odczuwamy żadnych przykrych dolegliwości, nawet bólu głowy.

Do przygotowania „Czaru Pustyni” używamy składników tylko lokalnego pochodzenia. Zarówno żyto jak i groch uprawiane w sąsiedztwie Pustyni Błędowskiej posiadają wyjątkowe walory smakowe co przekłada się w prostej linii na smak naszego napoju.

Również używana do jego produkcji woda pochodząca z lokalnych studni głębinowych, która  ma szczególne właściwości tak pod względem składników jak i walorów smakowych ze względu na jurajskie pochodzenie występujących tu skał wapiennych. Z całego ziarna grochu, skiełkowanego żyta, wody i cukru przygotowujemy zacier i odstawiamy go do fermentacji. Następnie roztwór przecedzamy i gotujemy. Ze skroplonej pary  otrzymujemy napój, który poddajemy destylacji. Otrzymujemy doskonałej jakości „Czar Pustyni”.

„Czar Pustyni” można  łączyć lub przepijać sokiem jabłkowym co dodatkowo potęguje jego walory smakowe.

 

***

 

JAGNIĘCINA JURAJSKA Z OWCY OLKUSKIEJ

Owca olkuska jest rodzimą odmianą owcy długowełnistej, wytworzoną w okresie międzywojennym na terenie dawnego powiatu olkuskiego (Małopolska północno-zachodnia). Rasę tę otrzymano przez krzyżowanie lokalnego prymitywnego pogłowia matek z trykami rasy pomorskiej. Jest to owca chowu drobnostadnego,
o dobrze rozwiniętym instynkcie macierzyńskim, niezłej wydajności mlecznej, odporna na choroby i trudne warunki środowiska. Owce wypasane są przez cały sezon, od końca kwietnia do pierwszych dni października,  żywiąc się roślinnością charakterystyczną dla Jury, wśród której licznie występują gatunki roślin leczniczych wykorzystywanych w ziołolecznictwie i medycynie ludowej. Ponadto na terenie Jury znajdują swoje miejsce również gatunki roślin, które są charakterystyczne dla klimatu górskiego. Ta roślinność to relikty glacjalne, które do dziś przetrwały na tych terenach po ostatnim zlodowaceniu.  Rodzima owca olkuska to ewenement w skali kraju, ze względu na wysoką plenność rasy. Rzadko zdarzają się mioty pojedyncze. Maciora owcy olkuskiej z reguły rodzi bliźniaki lub trojaczki, miały jednak miejsce mioty składające się nawet z siedmiu jagniąt. Przez cały okres odchowu jagniąt, maksymalnie 3 miesiące, podstawowym pokarmem jest mleko matki. Od trzeciego tygodnia życia umożliwia się jagniętom swobodny dostęp do paśników, z których mogą do woli pobierać paszę treściwą - na początku gnieciony owies i wysokogatunkowe, najlepsze siano. Matki z jagniętami są utrzymywane razem jak najdłużej, co wpływa korzystnie na rozwój jagniąt i ich naukę pobierania pokarmu.

Plenne owce olkuskie były prezentowane na wielu wystawach międzynarodowych
i krajowych.   W 1990 roku w Paryżu, plenna owca olkuska została wyróżniona medalem w uznaniu za najlepsza plenną owcę na Wystawie Prymitywnych Zwierząt Domowych. w 2002 roku plenna owca olkuska, jako pierwsza i jak do tej pory jedyna rodzima rasa owiec, została wyeksportowana za granicę do hodowli w Czechach i na Słowacji. Wyjątkowość tego zdarzenia jest tym większa, że nasze rodzime rasy zwierząt gospodarskich nie są częstym przedmiotem eksportu jako zwierzęta zarodowe. Zainteresowanie hodowców z zagranicy plenną owcą olkuską jest najlepszym potwierdzeniem wyjątkowych wartości cech użytkowych tej rasy owiec, w tym produkcji jagnięciny.

Jagnięcinę jurajską z owcy olkuskiej charakteryzuje niska zawartość tłuszczu śródmięśniowego oraz wysoki poziom białka i składników mineralnych. W związku
z tym możemy zaliczyć ją do pełnowartościowych ale i dietetycznych produktów spożywczych o niepowtarzalnych walorach smakowych.   Możemy określić ją mianem „żywności funkcjonalnej”, czyli zawierającej  składniki wpływające selektywnie w sposób pozytywny na wybrane funkcje organizmu człowieka.   Żywność taka jest bogata w naturalne składniki prozdrowotne, poprawia kondycję fizyczną  i psychiczną, zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych (m.in. otyłości, miażdżycy, chorób nowotworowych).   Prozdrowotne cechy jagnięciny to niska zawartość tłuszczu i cholesterolu, zawartość kwasów omega-3 oraz zawartość sprzężonego kwasu linolowego (SKL).

Jagnięcina jurajska z owcy olkuskiej, ze względu na walory smakowe, cieszy się wielką popularnością i jest traktowana jako rarytas, niestety nadal jest rzadko dostępna na rynku

 

 

 

]]>
admin@agmedia.pl (Administrator) Produkty lokalne Mon, 16 Jan 2012 18:07:53 +0000
Produkty lokalne Stowarzyszenia Dolina Karpia http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=73:produkty-lokalne-stowarzyszenia-dolina-karpia&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=73:produkty-lokalne-stowarzyszenia-dolina-karpia&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 KARP W ZALEWIE OCTOWEJ


Składniki:

  • filety z mięsa karpiowego
  • mąka
  • jajko
  • bułka tarta
  • ocet
  • woda
  • cukier
  • marchew
  • cebula
  • przyprawy: sól, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy


Sposób przygotowania

Oczyszczonego i pozbawionego kręgosłupa i głowy karpia kroimy na wąskie filety. Posypujemy solą oraz mielonym pieprzem i odkładamy do leżakowania na kilka godzin. Następnie panierujemy kolejno w mące, jajku, bułce tartej
i smażymy na rozgrzanym oleju. Odsączamy z tłuszczu i przekładamy do słoików, które uzupełniamy ugotowaną wcześniej z wody, octu, cukru i przypraw zalewą, z dodatkiem pokrojonych w plastry marchwi i cebuli. Pasteryzujemy, jeśli chcemy wydłużyć termin spożycia.


Tradycja

Karp w zalewie octowej, to potrawa, której najważniejszym składnikiem jest mięso karpia pochodzącego z terenu Doliny Karpia, obejmującej swym zasięgiem trzy gminy: Zator, Przeciszów i Spytkowice.
Dolina Karpia, od średniowiecza słynąca z połowu ryb, a także z czystego powietrza oraz unikatowej fauny i flory, specjalizuje się w hodowli karpia o niepowtarzalnych walorach smakowych. Jego przygotowanie w zalewie octowej jest oparte na tradycyjnej recepturze przekazywanej od ponad 40 lat
z pokolenia na pokolenie. Wyjątkowy smak oraz charakterystyczny aromat tak przygotowanego karpia sprawiają, że jest on nie tylko jedną z potraw serwowanych w okresie Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy, lecz również stanowi obowiązkowe danie podczas okolicznościowych spotkań w gronie rodziny i znajomych.

 

***

PRAŻONKI POLAŃSKIE


Składniki:

  • ziemniaki
  • marchew
  • cebula
  • kiełbasa
  • boczek wędzony
  • zielona pietruszka
  • liście kapusty
  • smalec wiejski
  • przyprawy: sól, pieprz

 

Sposób przygotowania

Obrane i opłukane ziemniaki, marchew i cebulę kroimy w plastry, kiełbasę
i boczek w kostkę, a zieloną pietruszką drobno siekamy. Wszystkie składniki razem mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Następnie przekładamy do przygotowanego wcześniej, wysmarowanego smalcem i wyłożonego liśćmi kapusty żeliwnego garnka. Całość ponownie nakrywamy liśćmi kapusty
z niewielką ilością tłuszczu. Przykrywamy szczelnie pokrywką lub darnią ułożoną trawą do dołu. Prażymy na rozpalonym ognisku około dwóch godzin.


Tradycja

Prażonki polańskie są potrawą powszechnie występującą na terenie Polanki Wielkiej. Tradycja ich  przygotowywania liczy ponad 50 lat i jest związana
z jesiennym wykopywaniem ziemniaków.
Zaangażowanie całych rodzin w prace polowe sprawiało, że poza domem przebywano od rana do późnego wieczora. Prażonki polańskie, przygotowywane przez gospodynię jeszcze przed wyjściem w pole, zabierano ze sobą w żeliwnym garnku. Przykrywano go wyciętym kawałkiem darni
i prażono na rozpalonym ognisku. Podawane na liściu kapusty, nasycone delikatnym aromatem wędzonki i dymu, stanowiły niecierpliwie oczekiwany, ciepły posiłek, a ich spożycie było okazją do chwilowej przerwy w pracy.

 

***

SERNIK KRÓLEWSKI

Składniki

Ciasto kruche:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 całe jajo wiejskie
  • 2 żółtka jaj wiejskich
  • 10 dag margaryny
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier

Masa serowa:

  • 1,2 kg białego sera
  • 3 żółtka jaj wiejskich
  • 2 całe jaja wiejskie
  • 2 szklanka cukru
  • ½ szklanki oleju
  • 1,5 szklanki mleka
  • 2 budynie śmietankowe
  • 3 łyżeczki kakao
  • 10 dag rodzynek
  • wiórka kokosowe

Pianka:

  • 3 białka jaj wiejskich
  • ½ szklanki cukru

Sposób przygotowania

Delikatnie zagniatamy kruche ciasto. Przygotowujemy masę serową miksując w pierwszej kolejności jajka i żółtka. Dodajemy cukier, potem stopniowo zmielony ser, następnie olej, mleko i na końcu wsypujemy budyń. Dokładnie zmiksowaną masę serową wylewamy na wyłożoną kruchym ciastem blachę, przy czym pozostawiamy dwie szklanki masy i wsypujemy do niej kakao. Na jasnej masie układamy rodzynki i przykrywamy ciemną masą. Pieczemy w piekarniku 40 minut, następnie na podpieczony sernik wylewamy ubitą piankę z białek i na 20 minut wkładamy ponownie do piekarnika.

Upieczone ciasto odkładamy do wystygnięcia i przekładamy na drewnianą deskę.

 

Tradycja

Sernik królewski jest umiarkowanie słodkim ciastem, znanym powszechnie na terenie Ryczowa od ponad 25 lat. Złożony z pięciu warstw: ciasta kruchego, jasnej masy serowej, rodzynek, ciemnej masy serowej oraz słodkiej pianki z białek wyróżnia się charakterystycznym smakiem sera, lekką kwaskowatością rodzynek oraz delikatnym aromatem kokosu. Pieczony, szczególnie w jednej rodzinie od trzech pokoleń, wpisał się w historię Ryczowa zdobywając uznanie jego mieszkańców .
Tradycja jego wykonywania, popularyzowana również poza Ryczowem sprawia, że sernik królewski nieustannie poszerza krąg swoich zwolenników.

 

***

KASZANA (KISZKA Z KAPUSTĄ ZASMAŻANĄ)


Składniki:

  • Kasza jęczmienna
  • Krew wieprzowa
  • podroby
  • przyprawy: sól, pieprz

 

Sposób przygotowania

Kaszę jęczmienną wiejską na rosole 1:2 uparzymy, śwince trochę krwi upuścimy i też uparzymy. Trochę ugotowanych podrobów dajemy i to wszystko przez maszynkę przepuszczamy, skwareczkami ze spyreczki okraszamy, solą pieprzem doprawiamy i kiszeczke zajadamy.

 

Charakterystyka

Kaszana – kiszka z kapustą zasmażaną, to danie złożone z dwóch, podawanych na ciepło potraw: pikantnej, o zapachu topionego swojskiego smalcu, brunatno – brązowej, szklącej się od tłuszczu kiszki z widocznymi białymi grudkami kaszy i skwarkami z sadła i otoki oraz z łagodnej w smaku, słodko – kwaśnej, poszatkowanej na krótkie włókna i lekko zagęszczonej zasmażką kiszonej kapusty o barwie jasnobeżowej, z dodatkiem pojedynczych nasion kminku, pokrojonych w kostkę cebuli, korzeni marchewki, pietruszki i selera, z akcentem posiekanej zielonej natki pietruszki, o zapachu typowym dla kiszonej kapusty z lekkim aromatem jarzyn, warzyw i zasmażki.

 

Tradycja, pochodzenie i historia produktu

Kaszana – kiszka z kapustą zasmażaną, to na terenie Paszkówki tradycyjne danie przyrządzane od przeszło 60 lat. Wyjątkowość potrawy  wynika z faktu, że wszystkie surowce przeznaczone do jej przygotowania pochodzą nie z ogólnych hodowli i upraw, lecz z domowych, miejscowych gospodarstw
w Paszkówce znane jest powiedzenie: gdzie kiszka, kapusta tam chata nie pusta, a występujące tutaj tradycje masarskie związane z hodowlą na własne potrzeby trzody chlewnej sprawiają, że mieszkańcy wsi mają zawsze dostęp do świeżej, swojskiej kiszki. W Paszkówce z chlubą podkreśla się i docenia międzypokoleniowe doświadczenia w zakresie kiszenia kapusty domowym sposobem i uboju świń. Wiedzę i tajniki wędliniarskich wyrobów przekazuje się z rodziców na dzieci, które starają się kultywować i podtrzymać rodzinne tradycje. Duże znaczenie w przygotowaniu kiszki z kapustą zasmażaną ma zagospodarowanie pól uprawnych, co pozwala na posiadanie jarzyn wystarczających na potrzeby danego gospodarstwa.

Kaszana – kiszka z kapustą zasmażaną należy do potraw, które przygotowuje się podczas świniobicia. W danej rodzinie dawniej ubój świń miał miejsce raz lub dwa razy w roku, obecnie kaszana jest dostępna przez cały rok, gdyż na wsi często gospodarze biją dla siebie świnie, a wśród mieszkańców istnieje zwyczaj wzajemnego dzielenia się swojskimi wyrobami – jeden obdaruje drugiego, co z kolei zobowiązuje do oddania zrobionej kaszanki przy okazji własnego świniobicia. Kaszana – kiszka z kapustą zasmażaną jest przygotowywana według powszechnie znanej receptury, jednak z zachowaniem indywidualnych potrzeb smakowych. Często jest podawana jako ciepłe danie obiadowe lub kolacja, niejednokrotnie jako piątkowy posiłek,


]]>
admin@agmedia.pl (Administrator) Produkty lokalne Wed, 01 Feb 2012 19:03:19 +0000
Produkty lokalne Stowarzyszenia Białych Górali i Lachów Sądeckich http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=74:produkty-lokalne-stowarzyszenia-biaych-gorali-i-lachow-sdeckich&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 http://smaknaprodukt.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=74:produkty-lokalne-stowarzyszenia-biaych-gorali-i-lachow-sdeckich&catid=38:produkty-lokalne&Itemid=62 NALEWKA ŁAZOWSKA - Jałowcówka

 

Nalewki smakowe wytwarzane są w gospodarstwie Pana Stefana Kozika od wielu lat, według receptury oryginalnej, którą przekazała mu babcia. Nazwa regionu, z którego pochodzi produkt to Łazy Brzyńskie – Beskid Sądecki. Tradycja wyrobu jałowcówki na tym terenie sięga przełomu XIX/XX w.

Jałowcówka to alkohol domowej produkcji - produkt destylacji ziemniaków i żyta z własnego gospodarstwa. Jest to nalewka o zawartości alkoholu do 55 %, kolorowana naturalnymi barwnikami roślinnymi, słodka o przyjemnym zapachu, mocno rozgrzewająca. Gałęzie i dojrzałe szyszkojagody jałowca dodawane są już do procesu destylacji co wpływa znacząco na smak produktu. Natomiast kolor jałowcówki uzyskuje się poprzez dodanie liści mięty. Jałowiec od wieków stosowany był jako środek leczniczy (w formie nalewek i naparów) w takich chorobach jak: artretyzm, cukrzyca i nadczynność tarczycy. Medycyna ludowa natomiast zalecała stosowanie jałowcówki, gdyż działała ona leczniczo na nerki.

Wszystkie dodatki pozyskane ze stanowisk naturalnych okolicznych lasów i pól, czystych ekologicznie, o najwyższych walorach smakowych i zapachowych.

 

 

***

ŻYTKO

 

Wódka wytwarzana tradycyjnymi metodami, przy użyciu lokalnych surowców, pszenicy – żyta rosnących na żyznych polach Beskidu Sądeckiego. Żytko było w tej okolicy powszechnie produkowana na własny użytek i „na gościnę”. W przeszłości był to jedyny alkohol jaki królował na dawnych wiejskich weselach.

Charakteryzuje się tradycyjnym składem oraz tradycyjną nazwą. Żytko zawiera 55 % alkoholu. Jest to produkt destylacji żyta - przejrzysty, lekko żółtawy. Charakteryzuje go specyficzny posmak i kwaśnawy aromat. Żytko w tych okolicach uznawana jest za trunek zdrowotny, który można stosować zewnętrznie (nacieranie obolałych miejsc na ciele, także gościec), a także wewnętrznie (rozgrzewająco, pomaga trawieniu). Można spożywać ją także w formie czystej nierozcieńczonej, lub w postaci drinków jak i do herbaty. Bardzo tradycyjnym sposobem podawania żytniówki jest przygotowywanie tzw. Warzonki, rozcieńcza się ją w tym celu cukrem upalonym na gęsim smalcu. Dawniej także w wielu domach podawana była z miodem.

Żytko jest doskonałą bazą do produkcji różnego rodzaju nalewek. Produkowana od lat według strzeżonej receptury, przekazywanej z pokolenia na pokolenie przez mieszkańców tutejszych wsi.

 

***


KAPUŚNIARKA Z GRZYBAMI

Składniki:

 

  • Ok. 300 ml czystego soku z kiszonej kapusty prosto z beczki
  • 2-3 ząbków czosnku
  • 1 cebulę pokrojoną na ćwiartki
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 2 liście laurowe
  • grzyby suszone (najlepiej prawdziwki)
  • ok. 1-2 łyżek mąki
  • ok. 4-5 łyżek gęstej kwaśnej śmietany (domowej)
  • sól, pieprz


Wykonanie:


W małym garnku zalewamy grzyby ok. 1,5 l wody i gotujemy je do miękkości, uzupełniając wodę. W większym garnku gotujemy sok z kapusty z czosnkiem, cebulą, zielem angielskim i liśćmi ok. 10 minut. Wodę z grzybów przecedzamy do soku z kapusty, grzyby dzielimy na mniejsze i wrzucamy do zupy. Gotujemy, a w międzyczasie rozprowadzamy mąkę ze śmietaną rozcieńczoną wodą i zagęszczamy kapuśniorkę. Przyprawiamy do smaku i zagotowujemy.

Tradycja, pochodzenie oraz historia:


Kapuśniorka z grzybami to tradycyjna potrawa sporządzana i spożywana w okolicach Łącka od przeszło 100 lat. Nadal króluje na wigilijnych stołach, jedzona jest także w okresie wzmożonej pracy w polu, dzięki temu, że można ją w prosty i szybki sposób ugotować.

Jak wynika z opowiadań starszych gospodyń w dawnych czasach kisiło się ogromne ilości kapusty, gdyż stanowiła ona obok ziemniaków i kaszy, główny składnik pożywienia. I już wtedy znano zdrowotne właściwości kwasu spod kiszonej kapusty. Podbierając go z beczki gospodynie uzupełniały poziom płynu dolewając do niej znów wody, aby kapusta się nie psuła i wytworzyła się nowa kwaśnica niezbędna do ugotowania ulubionej kapuśniorki. Do ugotowania tej potrawy niezbędne są także suszone grzyby (najlepiej prawdziwki), pozyskiwane w okolicznych lasach. Kapuśniorka ma lekko brązową barwę, trochę kwaskowy smak i lekki zapach grzybów. Podaje się ją z ugotowanymi ziemniakami jako danie obiadowe (często w piątek).

 

***

PLACKI Z BLACHY

Składniki:

 

  • 1kg mąki
  • 1,5-2 łyżeczek sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 szklanka letniej serwatki lub kwaśnego mleka


Wykonanie:


Wszystkie składniki zagniatamy razem, robiąc „luźne” (nie twarde) ciasto. Jeżeli mało serwatki to uzupełniamy ciepłą wodą. Ciasto dobrze wyrobić z tego ciasta robimy ok. 3 lub 4 owalne placki na grubość ok. 1,5 cm. Kładziemy na wcześniej napalonej nie za mocno blasze kuchennej (angielskiej). Obracamy z jednej strony na drugą, uważając by się nie przypaliły.


Tradycja, pochodzenie oraz historia:


Wypiek placków z blachy, domowym sposobem sięga odległych czasów. Były wypiekane zwykle wtedy gdy zabrakło codziennego chleba, gospodynie wspominały, że „placki z blachy to były takie placki z biedy”. Także dawniej wypiekano je na sodzie zwanej wtedy w okolicach Łącka prouzą, dlatego do tej pory niektórzy mówią na nie prouzioki. Mąkę do wypieku mielono w młynie w Starym Sączu a wcześniej gospodynie mieliły sobie same na żarnach. W tej okolicy ciasto na placki zwykle było solone. Pieczono je na „płycie”, ale trzeba było umieć odpowiednio pod nią rozpalić, aby nie była zbyt gorąca, bo wtedy by się placki spaliły. Kładziono je najpierw na brzegach blachy tak, żeby na środku – tam gdzie było bardziej nagrzane, blacha wystygła. I pieczono najpierw z jednej strony na złoty kolor, potem dopiero przewracano na drugą tak, żeby się placek nie przełamał i wyrósł odpowiednio. Czasem jedzono je ze spyrką albo masłem, brali je też do roboty, np. „jak szły w las”.

 

]]>
admin@agmedia.pl (Administrator) Produkty lokalne Wed, 01 Feb 2012 19:13:33 +0000